Proste sposoby na lepsze samopoczucie

dobre-samopoczucie

Ostatnio zdałam sobie sprawę, jak wiele w moim życiu zależy od mojego samopoczucia. Być może też miewacie takie dni, kiedy czujecie, że nawet najprostsze czynności Was przerastają. Zmęczenie, znużenie, brak ochoty i siły na cokolwiek – taki stan odbiera chęć do działania i fatalnie na nas wpływa.

Jeśli też zdarza Wam się, że stwierdzenia typu „nie mam siły”, „nie chce mi się”, „nie mam ochoty” przejmują kontrolę nad Waszym życiem, dzisiejszy post może okazać się pomocny.

Długo myślałam, że moje problemy z obniżonym samopoczuciem to po prostu cecha, którą muszę zaakceptować. Wydawało mi się, że taką mam konstrukcję psychiczną, że często chodzę niezadowolona i jestem zawsze zmęczona (niezależnie od tego, ile godzin spałam). Jednak gdy przemyślałam sprawę, uświadomiłam sobie, że nie zawsze taka byłam. Doszło do mnie, że moje ogólne samopoczucie ma wiele wspólnego z nawykami dotyczącymi mojego zdrowia.

Zanim powiem Wam o rzeczach, które bardzo pomogły mi lepiej się czuć na co dzień, chciałabym zaznaczyć, że jeśli obniżony nastrój utrzymuje się stale i uprzykrza nam życie, należy skonsultować się ze specjalistą, bo może być to oznaka depresji. Dzisiejszy post dotyczy łagodnych zaburzeń nastroju, które miewa większość z nas.

Stan naszego zdrowia ma ogromny wpływ na sferę naszej psychiki i niektóre zaburzenia nastroju wynikają z zaniedbań właśnie w sferze zdrowotnej. Kiedy zaczęłam przywiązywać większą wagę do tego, jak traktuję swój organizm, odczułam dużą poprawę samopoczucia. Poniżej przedstawiam najważniejsze rzeczy, które przetestowałam na sobie i które okazały się skuteczne.

Magnez

Kiedy brakuje nam magnezu, stajemy się bardziej nerwowi, dlatego warto dbać o uzupełnianie tego pierwiastka w diecie. Jestem fanką dostarczania wszelkich koniecznych substancji odżywczych przez jedzenie, a dopiero w drugiej kolejności przy pomocy suplementów. Jeśli chodzi o magnez, naturalne kakao jest jego świetnym źródłem. Możemy sięgać po przekąskę w postaci ciemnej czekolady (minimum 70% kakao) lub przygotować pyszny koktajl z dodatkiem kakao. Mój ulubiony robię od ok. 10 lat i jest to przepis z książki doktora Marka Bardadyna. Składa się z mleka roślinnego (w oryginale jest sojowe, ale ja częściej stosuję migdałowe), banana oraz 100% kakao. Całość posypujemy płatkami migdałowymi. W książce był on jeszcze dosłodzony melasą trzcinową, ale ja nie widzę takiej potrzeby – zresztą oceńcie same. Dr Bardadyn określił go mianem „koktajlu antydepresyjnego”; często go piję i uważam, że nie jest to bezpodstawne.

Woda

O zaletach dbania o wypijanie minimum 1,5 litra wody dziennie nikomu nie trzeba mówić, bo jest to temat bez przerwy wałkowany. Warto jednak wspomnieć, że jednym z częstych objawów odwodnienia jest uczucie zmęczenia i senności. Ja często myliłam ten stan z rzeczywistym fizycznym zmęczeniem oraz znużeniem i zamiast sięgnąć po dodatkową szklankę wody, piłam koleją kawę. Zastanówcie się, czy problem Was nie dotyczy, zwłaszcza, jeśli zmęczenie towarzyszy Wam nawet rano, tuż po wstaniu z łóżka. Ostatnio wyrobiłam nawyk wypijania dwóch szklanek wody zaraz po przebudzeniu i odczułam znaczną poprawę samopoczucia rano. Jeśli pijemy kawę, trzeba zbilansować każdą filiżankę dodatkową porcją wody (to samo tyczy się herbaty i czerwonego wina, gdyż napoje te mocno odwadniają).

Świeże powietrze

Czasem uczucie zmęczenia i kiepski nastrój mogą wynikać z niedotlenienia organizmu. Mają z tym problem głównie osoby pracujące w zamkniętych pomieszczeniach (również w domu). Świeże powietrze momentalnie nas pobudza, wspomaga myślenie i pomaga się zrelaksować, dlatego warto zafundować sobie w ciągu dnia chociaż krótki spacer. Najlepiej jest chodzić wszędzie, gdzie się da, na piechotę, ale jeśli chodzi o szkołę i pracę, to zdaję sobie sprawę, że niewiele z nas ma taką możliwość. Jednak nawet 15-minutowy spacer do sklepu jest lepszy, niż nic. Ja ostatnio lubię wypić poranną kawę na balkonie – zawsze to kilka minut na dotlenienie i od razu lepiej mi się myśli rano.

Aktywność fizyczna

W czasie, gdy ćwiczymy, w naszym mózgu wydzielają się endorfiny. Są to naturalne opiaty produkowane przez nasz organizm, zwane „hormonami szczęścia”. Nawet krótki wysiłek fizyczny w ciągu dnia dostarczy nam potrzebną ich dawkę, żeby mieć lepszy nastrój na resztę dnia. Jeśli wciąż nie przekonałyście się do ćwiczeń, ostatnio napisałam tekst o tym, jak bezstresowo zacząć swoją przygodę z aktywnością fizyczną. Moją ulubioną jej formą jest joga, którą ćwiczę codziennie. Dzięki niej nie tylko pracuję nad ciałem; ma też zbawienny wpływ właśnie na moją psychikę.

Aromaterapia

Zapachy mają bez wątpienia wpływ na nasz nastrój. Dlatego w gabinetach spa i innych miejscach, które mają służyć relaksowi, często roztaczany jest przyjemny aromat. W domu wystarczy nam kominek i kilka olejków eterycznych, żeby od razu poczuć się lepiej. Nie będę kłamać – uwielbiam świece zapachowe, ale te naprawdę dobrej jakości, z naturalnych składników, zwykle są bardzo drogie. Dlatego na co dzień stawiam na olejki. W kominku (który możecie kupić w każdym sklepie z zapachami do domu) mieszamy wodę z kilkoma kroplami ulubionego olejku (możemy też użyć kilku na raz i stworzyć własną kompozycję). Lawenda oraz jaśmin uspokoją nas i poprawią nastrój, podczas gdy cynamon lub mięta pomogą usunąć zmęczenie i dodadzą nam energii.

Odżywcze jedzenie

Jeśli chcemy dobrze się czuć, warto zastanowić się nad tym, co jemy. Ja staram się unikać pszenicy i tłustych mięs, bo są to pokarmy ciężkostrawne, po których czuję się senna. Zamiast tego staram się włączać do diety jak najwięcej warzyw, a owoce i świeże koktajle traktuję jako przekąski w ciągu dnia. Dostarczanie odpowiedniej ilości witamin, mikro- i makroelementów pomoże utrzymać organizm w dobrej formie, co przełoży się również na nasze samopoczucie.

Chłodny prysznic

Wiem, nie brzmi zachęcająco. Ale uwierzcie, że potrafi zdziałać cuda. Nie mówię oczywiście o staniu przez dłuższy czas pod lodowatą wodą, ale spłukanie ciała (np. pod koniec mycia) chłodnym strumieniem, skutecznie usunie oznaki zmęczenia, złagodzi stres i pobudzi nas z rana. Zimna woda ma też wiele zalet dla naszego zdrowia i urody, m.in. poprawia kondycję skóry i włosów, więc naprawdę warto spróbować. O wszystkich zaletach zimnego prysznica możecie przeczytać tutaj.

Sen i odpoczynek

Niedostateczna ilość snu to jeden z najczęstszych powodów zmęczenia i obniżonego nastroju. Nasz organizm potrzebuje określonej ilości godzin na pełną regenerację (która różni się w zależności od wieku, trybu życia i indywidualnych uwarunkowań) i zaniedbywanie tej sfery może bardzo odbić się na naszym zdrowiu i samopoczuciu. Dlatego pozwólmy sobie odpowiednio wypocząć, a nasze ciało z pewnością nam za to podziękuje. Natomiast kładzenie się spać i wstawanie o tej samej porze każdego dnia pomoże uregulować nasz dobowy rytm, dzięki czemu będziemy lepiej funkcjonować.

Ograniczone korzystanie z ekranów

Ekrany monitorów komputerów, ale także telefonów i tabletów, przy dłuższym użytkowaniu męczą oczy i mogą wywoływać zmęczenie oraz migreny (a używane przed snem, skutecznie utrudniać zaśnięcie). Dla wielu z nas, pracujących przed komputerem, nie jest możliwe uwolnienie się od ekranu, ale możemy spróbować ograniczyć korzystanie z niego. Moja rada? Siadam do laptopa tylko wtedy, gdy mam coś konkretnego do zrobienia. Unikam bezcelowego przeglądania internetu, bo nie tylko jest to strata czasu, ale też męczarnia dla oczu. Media społecznościowe sprawdzam głównie w drodze, a w domu nawet nie włączam Facebooka.

Muzyka

Muzyka jest doskonałym narzędziem wpływania na nasz nastrój. Wystarczy ulubiona piosenka, żeby od razu poprawić sobie humor. Dlatego nie rozstaję się z aplikacją Spotify. Szczerze mówiąc, rzadko komponuję swoje playlisty – bardzo lubię dostępne opcje. „Mood booster” czy „Happy pop hits” często towarzyszą mi przy wykonywaniu porannych czynności, dzięki czemu już na starcie mam więcej energii.

Otaczanie się pozytywnymi osobami

Ludzie, z którymi spędzamy czas, mają ogromny wpływ na nasze samopoczucie. Dlatego warto otaczać się osobami, od których emanuje pozytywna energia, które są nam życzliwe i w towarzystwie których po prostu czujemy się dobrze. Na pewno zauważyłyście, że z pewnymi osobami lubicie przebywać i czas szybko przy nich leci, a są i takie, których negatywne podejście sprawia, że ma się ochotę od nich uciec. Wiadomo, nie zawsze możemy w pełni odciąć się od niektórych osób, ale warto spróbować zachować dystans – nasze samopoczucie jest tego warte.

Chwila dla siebie

Nie wiem, jak Wy, ale ja zawsze jestem podirytowana, jeśli w natłoku różnych zadań nie uda mi się wygospodarować chociaż chwili, żeby zrobić coś dla siebie. W dużej mierze jest to kwestia dobrej organizacji, bo w końcu te 15 minut może znaleźć prawie każda z nas. Możemy poświęcić ten czas na zadbanie o siebie – zrobić odżywczą maseczkę lub pomalować paznokcie, albo przeczytać ciekawy artykuł w ulubionym czasopiśmie czy na blogu. Taka chwila relaksu zawsze poprawia mi nastrój i daje poczucie, że mój dzień to nie tylko odhaczanie kolejnych zadań.

Co sądzicie o moich sposobach na lepszy nastrój? A może macie własne, sprawdzone metody? Chętnie poczytam o nich w komentarzach.

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply