6 powodów, dla których Zakynthos to idealne miejsce na letnią regenerację

gerakas-beach-zakynthos

Wakacje zaczęły się na dobre i większość z Was z pewnością odlicza już dni do wyczekiwanego urlopu. Ja lubię planować wyjazdy ze sporym wyprzedzeniem, ale wiem, że są też tacy, którzy czekają do ostatniej chwili na atrakcyjne ceny lotów i wycieczek. Jeśli nie zdążyliście jeszcze zaplanować letniego wypoczynku, to być może dzisiejszy post Was zainspiruje.

Uwielbiam wyspy greckie – do tej pory byłam dopiero na trzech, ale wszystkie absolutnie mnie oczarowały. Jedną z najpiękniejszych (i to nie tylko moje zdanie) jest Zakynthos, o którym mowa w dzisiejszym poście.

Jeśli na co dzień jesteście zabiegani i potrzebujecie miejsca, w którym da się w pełni wypocząć – wiecie, takiej kompletnej regeneracji ciała i ducha – to Zakynthos jest właśnie dla Was. Byłam tam dokładnie dwa lata temu i wciąż wspominam ten wyjazd jako najlepszy w życiu.

Dodam tylko, że razem z chłopakiem i przyjaciółmi trafiliśmy tam trochę przypadkiem. Wszyscy słyszeliśmy wcześniej o słynnej Zatoce Wraku, ale nikomu z nas szczególnie nie zależało na odwiedzeniu właśnie tej wyspy – na Zakynthos trafiliśmy głównie z powodu dogodnego dla nas terminu lotu i biletów w korzystnej cenie. Tak czy inaczej, wybór ten okazał się strzałem w dziesiątkę.

Oto 6 powodów, dla których Zakynthos to idealne miejsca na letnią regenerację.

Piękne, piaszczyste plaże

Piaszczyste plaże to coś, czego nie uświadczymy na wszystkich greckich wyspach. Jeśli piasek pod stopami to dla Was nieodłączna część udanego plażowania, to Zakynthos Was nie zawiedzie. Jadąc tam, spodziewałam się jedynie jednej spektakularnej plaży (w osławionej Zatoce Wraku), a znalazłam ich znacznie więcej. Usytuowany w południowo-wschodniej części wyspy „cypelek” Vassilikos mieści cudowne, piaszczyste plaże, otoczone malowniczymi krajobrazami. Do moich ulubionych należą: Gerakas, Porto Zorro oraz Banana Beach. Każda z nich ma niepowtarzalny klimat (bardziej szczegółowo opiszę je w dalszej części wpisu).

Oczywiście plaż na wyspie jest znacznie więcej, ale uwierzcie mi – te, o których wspomniałam, są zdecydowanie najpiękniejsze. Przede wszystkim znajdują się w bezpośrednim sąsiedztwie przyrody (w tym Parku Narodowego), a nie zatłoczonych kurortów.

banana-beach-zakynthos

Banana Beach

Raj dla urody

Gdy jechałam na Zakynthos, zdecydowanie nie spodziewałam się, że czeka mnie tam kilka darmowych zabiegów spa. Mówię to oczywiście z przymrużeniem oka, ale na wyspie rzeczywiście możemy znaleźć sporo korzystnych dla urody zasobów.

Na plaży Porto Zorro (położonej na wspomnianym wyżej Vassilikos) znaleźliśmy złoża zielonej glinki. Wprawdzie chłopaki musieli po nią zanurkować, ale czego się nie robi, żeby uszczęśliwić kobiety? Razem z przyjaciółką zrobiłyśmy sobie maseczki na całe ciało (taka glinka w sklepie wcale nie jest tania, więc wiecie…) i nawet nasi mężczyźni dali się namówić na taki „zabieg” (chociaż pewnie nigdy się do tego nie przyznają;).

porto-zorro-zakynthos-plaza

porto-zorro-zakynthos

Malownicza plaża Porto Zorro

Kolejna plaża, na której pobyt pozytywnie wpłynie na naszą urodę, to Xigia. Położona jest w maleńkiej zatoczce na północno-wschodniej części wyspy. Znajduje się w pobliżu złóż siarki i najdziemy tam mnóstwo tego właśnie pierwiastka. Objawia się to białawym zabarwieniem wody i specyficznym zapachem (nie dla każdego jest on przyjemny). Kiedyś byłam w spa, w którym większość zabiegów opierało się na dobroczynnych właściwościach siarki – działa ona dobrze na cerę, zapobiega również wypadaniu włosów i łamliwości paznokci.

Jeśli urodowe korzyści do Was nie przemawiają, innym powodem, by wybrać się na Xigię są jaskinie, które ją otaczają.

xigia-beach-zakynthos

Xigia Beach

Obcowanie z naturą

Jeśli lubicie podziwiać piękno przyrody, to będziecie zachwyceni Zakynthosem. Wyspa jest bardzo zielona (w przeciwieństwie do np. Krety, na której krajobraz jest wypalony słońcem). Bujna roślinność to sprawa specyficznego klimatu – jadąc na Zakynthos na przełomie sierpnia i września trzeba liczyć się z tym, że może nas spotkać deszcz (nam też się to przydarzyło).

Ale największą z przyrodniczych atrakcji wyspy są bez wątpienia żółwie, które zamieszkują jej okolice. Są nawet organizowane wycieczki łódką z przeszklonym dnem, podczas których możemy z bliska pooglądać te dostojne zwierzęta. Nasi faceci przez lata byli pływakami, więc poszli o krok dalej i odpłynęli na znaczną odległość od brzegu, gdzie po zanurkowaniu mogli podziwiać z bliska metrowego żółwia.

Ja jednak również doświadczyłam czegoś niesamowitego, i to nie odchodząc z plaży. Na wspomnianej wcześniej Gerakas Beach byliśmy świadkami, jak maleńki żółw, który dopiero co się wykluł, przebywał swoją pierwszą drogę do morza. W zachwycie zdążyłam na szczęście sięgnąć po telefon i zrobić mu zdjęcie.

gerakas-turtle-zakynthos

turtle-beach-zakynthos

Zapierające dech w piersiach widoki

W kategorii widoków jak z bajki zdecydowanie wygrywają miejsca promowane jako główne atrakcje wyspy – Zatoka Wraku oraz Błękitne Groty. Zatokę z pewnością widzieliście nie raz na pocztówkach i zdjęciach katalogowych, gdyż jest to jedna z najbardziej rozpoznawalnych plaż na świecie.

Nie ma co ukrywać – te widoki są niezapomniane i jadąc na Zakynthos po prostu trzeba tego doświadczyć. Najczęściej taką możliwość oferują zorganizowane wycieczki – w programie jest rejs nad Zatokę, w której można zejść na plażę, a następnie opływa się linię brzegową, przy której znajdują się groty. Ja zdecydowanie odradzam Wam te wycieczki, ponieważ mam złe doświadczenia. Trochę zbyt pochopnie zdecydowaliśmy się na rejs organizowany przez dużą firmę, przez co wycieczka okazała się totalną „masówką”. Nad Zatoką spędziliśmy niecałą godzinę, z czego tylko pół godziny na plaży, a przy zwiedzaniu jaskiń zatrzymaliśmy się od nich na tyle daleko, że aby wpłynąć do środka, musieliśmy ze znajomymi przepłynąć spory kawałek wpław, naprawdę się przy tym spiesząc. To ostatnie, czego się chce podczas rejsu, który ma być przecież relaksem i przyjemnością.

zatoka-wraku-zakynthos

Słynna „Shipwreck Bay” na wyspie Zakynthos

Wiem, że gdybym znów chciała zobaczyć te miejsca, na pewno zdecydowałabym się na wynajem łódki. Kosztuje ok. 150 euro (nie pamiętam, czy wliczała się w to benzyna) za łódkę dla 4-6 osób, więc naprawdę nie wychodzi drogo, ale trzeba być na taki wydatek przygotowanym. W ten sposób można Zatokę Wraku (i inne, bo w okolicy jest ich więcej) oraz groty zwiedzać we własnym tempie, nawet cały dzień. Taki rejs jest niezapomnianą przygodą – przeżyłam to na zeszłorocznych wakacjach we Włoszech. Jedyny warunek jest taki, że ktoś z ekipy musi posiadać patent na sterowanie motorówką, inaczej mogą nam jej nie wypożyczyć. Jeśli nikt taki z Wami nie podróżuje, alternatywą będzie udział w wycieczce, ale możliwie małej firmy. Takie rejsy są o wiele bardziej kameralne. Mała łódka jest w stanie wpłynąć do grot (co jest świetne), a poza tym płyniemy w kilka osób, więc jest możliwość większej elastyczności i dogadania się co do przebiegu wycieczki, aby w pełni na niej skorzystać.

blue-caves-zakynthos

„Blue Caves”, czyli Błękitne Groty

Wypoczynek z dala od tłumów

Zakynthos w ostatnich latach stał się popularnym miejscem wycieczek, jednak nie cała wyspa ma komercyjny charakter. Z mojego doświadczenia wynika, że największe tłumy możemy spotkać w kurortach (największe to Laganas oraz Argassi). Oczywiście każdy odpoczywa, jak lubi, ale jeśli chcecie w pełni się zregenerować, stanowczo odradzam Wam te miejsca. Mieści się tam większość hoteli, więc plaże są naprawdę zatłoczone; poza tym są tam kasyna, parki rozrywki i inne miejsca trącące takim tanim Las Vegas. Jeśli to również nie jest w Waszym stylu, to omijajcie te okolice szerokim łukiem.

Poza kurortami, reszta wyspy jest naprawdę spokojna. Nam najbardziej podobał się wspomniany wcześniej Vassilikos, okolice stolicy – Zakynthos Town, w pobliżu której mieszkaliśmy (było tam mnóstwo restauracji i sklepów, a niewiele kiczu, tak obecnego w popularnych kurortach) oraz klimatyczne, górskie miasteczka, których na wyspie jest pod dostatkiem (najbardziej Keri – było tam naprawdę przepięknie).

beach-bar-zakynthos

Beach bar przy plaży miał absolutnie chilloutowy klimat

Ja bawiąca się w pozowanie 😉

Pyszne i zdrowe jedzenie

Nie od dziś wiadomo, że kuchnia śródziemnomorska jest jedną z najzdrowszych na świecie. Ryby, owoce morza, warzywa – wybór dobrego jedzenia jest ogromny. Ja na wakacjach nie ograniczam się szczególnie i jem to, na co mam ochotę, ale w przypadku greckiej kuchni i tak nie mam wyrzutów sumienia. To jedzenie, po którym czuję się naprawdę dobrze, a przy tym świetnie wpisuje się w moje smaki. Czego chcieć więcej?

Świeżo złowione ryby, krewetki, kalmary i małże dostaniemy w prawie każdej portowej restauracji i to często za naprawdę niewielkie pieniądze. Słodkie i soczyste owoce kupimy na straganach na każdym rogu, a pyszne, domowe wina dostaniemy u miejscowych gospodarzy. To był mój pierwszy wyjazd, na którym musiałam sobie organizować jedzenie i powiem szczerze, że to była najlepsza decyzja.

Hitem była lokalna knajpka w miejscowości Vanato (mam nadzieję, że dobrze zapamiętałam nazwę) w pobliżu Zakynthos Town. O tym, że rzadko trafiali tam turyści świadczył fakt, że nawet menu było w całości po grecku. Jedliśmy tam rewelacyjną baraninę prosto z rusztu, genialną sałatkę grecką i tzatziki, a za jakieś 12 euro od pary dosłownie nie byliśmy w stanie wstać od stołu.

food-zakynthos

Pyszne jedzenie w lokalnej restauracji


KILKA PRAKTYCZNYCH WSKAZÓWEK


Gdzie się zatrzymać? Niezależnie od tego, czy wolimy hotel czy prywatny apartament, dla idealnego wypoczynku warto wybrać lokalizację z dala od zatłoczonych kurortów. My mieszkaliśmy niedaleko Zakynthos Town i był to o tyle dobry pomysł, że było blisko do miasta (a więc do restauracji, sklepów i pięknej mariny), ale również niedaleko do wspomnianego wcześniej Vassilikos, pełnego pięknych plaż. Apartament znaleźliśmy przez airbnb.com i był to strzał w dziesiątkę – za dwa tygodnie zapłaciliśmy 500 euro za 4 osoby.

Jak tam trafić? Na Zakynthos loty oferuje wiele linii lotniczych. Warto zrobić dobre rozeznanie, bo te „tanie” nie zawsze takie są. Jeśli doliczymy koszty bagażu (a na dłuższy wyjazd trudno się obyć bez większej walizki) jego koszt często podwaja cenę lotu. My lecieliśmy z Aegean Airlines z przesiadką w Atenach i bilet wyniósł ok. 700zł w dwie strony z bagażem od osoby, co uważam za naprawdę dobrą cenę.

Jak poruszać się po wyspie? Zakynthos nie jest dużą wyspą – moim zdaniem dwa tygodnie wystarczą, żeby dobrze ją zwiedzić. Jednak, aby swobodnie się po niej poruszać, potrzebujemy środka transportu. Na miejscu działa mnóstwo wypożyczalni skuterów i samochodów. Warto jednak najpierw dobrze się rozejrzeć, bo ceny między nimi potrafią bardzo się różnić. My znaleźliśmy skutery za 18 euro za dzień, co było niemałym osiągnięciem. Cóż, niestety nie były to piękne Vespy, ale swoje zadanie spełniły – pozwoliły nam zobaczyć ogromną część wyspy.

Co warto przywieźć? Greckie jedzenie i rękodzieło to rzeczy, które mogą być doskonałymi pamiątkami dla bliskich, ale i nam samym przypominać o udanych wakacjach. Oliwy z oliwek, przetwory, miody – każdy, kto lubi dobrze zjeść, będzie zachwycony. Jeśli chodzi o inne produkty, warto zwrócić uwagę na wyroby z drzewa oliwnego i naturalne kosmetyki. Moja rada? Świetną jakość za niewielkie pieniądze znajdziemy w małych miejscowościach i na uboczu. Na stoisku przy drodze kupiłam doskonałą oliwę extra vergine domowej roboty za 3 (!) euro za butelkę.

Jeśli planujecie się wybrać na Zakynthos i macie jakieś pytania, chętnie odpowiem na nie w komentarzach 🙂

6 komentarzy

  • Reply
    Ania
    6 lipca 2017 at 12:30 pm

    Nie byłam, ale wpis mnie przekonał

    • Reply
      Joanna
      6 lipca 2017 at 7:23 pm

      Bardzo się cieszę 🙂 naprawdę warto!

  • Reply
    Klaudia J
    6 lipca 2017 at 5:09 pm

    Przekonałaś mnie, aby tam kiedyś pojechać! Ach te piękne plaże!

    • Reply
      Joanna
      6 lipca 2017 at 7:24 pm

      Plaże są nieziemskie!

  • Reply
    stylowoizdrowo
    11 lipca 2017 at 8:11 pm

    Lecę w piątek 😀 Twój wpis się bardzo przyda

    • Reply
      Joanna
      12 lipca 2017 at 6:19 am

      Zazdro! 🙂 Na pewno będziesz zachwycona. Jak byś miała jakieś pytania, to śmiało pisz do mnie – jeszcze sporo pamiętam z mojego wyjazdu 🙂

    Leave a Reply