Joga – dlaczego warto ćwiczyć + kilka wskazówek dla początkujących

joga-cwiczenia

W ostatnich latach joga stała się bardzo popularna, również w naszym kraju. Ilość ćwiczących ciągle rośnie, powstają nowe szkoły, a wydarzenia związane z jogą (takie jak Dzień Jogi) cieszą się ogromnym zainteresowaniem.

Nie ulega jednak wątpliwości, że część osób wciąż podchodzi do jogi sceptycznie. Nie każdy widzi cel takich ćwiczeń oraz korzyści, jakie regularna praktyka może nieść dla naszego ciała i umysłu.

Niektórzy ulegają też popularnym mitom, które urosły wokół jogi. W dzisiejszym poście chciałabym się rozprawić z niektórymi z nich. Ten tekst skierowany jest do osób, które nie są do końca przekonane, czy joga jest dla nich oraz do tych, które chciałyby zacząć ćwiczyć, ale nie wiedzą, jak się do tego zabrać.

JAKIE SĄ KORZYŚCI Z ĆWICZENIA JOGI?

Pewnie słyszeliście już, że praktyka jogi ma wiele korzyści dla naszego zdrowia i samopoczucia. Chciałabym przedstawić Wam moje ulubione – są to rzeczy, których sama doświadczyłam i dla których wciąż wracam do ćwiczeń jogi, odkąd zetknęłam się z nimi pierwszy raz 10 lat temu.

Joga poprawia elastyczność całego ciała. Nie sposób przecenić znaczenia dobrego rozciągnięcia dla naszego ciała. Nie bez powodu jest to stały składnik wielu treningów, m.in. tanecznych czy biegowych – rozciąganie zmniejsza ryzyko urazów i kontuzji, a w wielu dyscyplinach większy zakres ruchu ma kluczowe znaczenie.

Joga pomaga zwalczyć stres i się wyciszyć. Podczas ćwiczeń łączymy pozycje (asany) z odpowiednim oddychaniem. Rezultatem jest doskonałe odprężenie ciała – pozbywamy się napięcia i oczyszczamy umysł z natłoku myśli, które nagromadziły się w ciągu dnia. Ten stan błogiego relaksu świetnie wpływa na nasze ogólne samopoczucie.

Joga uczy nas, jak być „tu i teraz”. Ćwiczenia te doskonale wpisują się w popularną ostatnio ideę mindfulness, czyli uważnego (świadomego) życia. Koncentrując się na poszczególnych pozycjach i na oddechu, uczymy się skupiać na teraźniejszości, zamiast rozpamiętywać przeszłość czy martwić się o przyszłość.

Joga pomaga wzmocnić ciało. Ćwicząc regularnie, nie tylko świetnie rozwijamy elastyczność, ale też poprawiamy równowagę i kształtujemy mięśnie głębokie. Poza tym, aby wykonać bardziej zaawansowane pozycje, zwykle musimy dodatkowo popracować nad ciałem, więc ładna sylwetka często jest „efektem ubocznym” ćwiczeń.

Joga jest świetnym wyborem dla osób, które nie lubią ćwiczeń cardio, a chciałyby być aktywne. Oczywiście nie będę pisać, że ćwicząc asany spalimy tyle samo kalorii, co podczas biegania, bo jest to nieprawda. Ale jest wiele osób, które nie lubią wylewać siódmych potów na siłowni, a chciałyby po prostu zażyć trochę ruchu. Jest to też dobra propozycja dla tych, którzy z powodów zdrowotnych nie mogą bardzo podnosić tętna.

Joga uczy cierpliwości. Niektóre asany są proste, podczas gdy opanowanie innych może zająć miesiące, a nawet lata. Joga uczy nas, że aby coś osiągnąć, trzeba być cierpliwym i działać regularnie.

Joga pomaga zwalczyć wiele dolegliwości. Bezsenność, migreny, bóle kręgosłupa – to tylko kilka problemów zdrowotnych, w których rozwiązaniu może pomóc nam joga. Oczywiście poważnych symptomów nie wolno lekceważyć, ale w przypadku łagodnych dolegliwości ćwiczenia mogą być świetnym lekarstwem. Ja, od kiedy ćwiczę, znacznie lepiej się wysypiam, pozbyłam się nerwobóli i uciążliwego bólu pleców (który towarzyszy wielu osobom, które spędzają dużo czasu przed komputerem/mają siedzącą pracę).

Joga poprawia samopoczucie. Jak każda aktywność, joga dostarcza nam zastrzyku endorfin, które poprawiają nastrój. W połączeniu z ćwiczeniami oddechowymi, to działanie jest jeszcze bardziej odczuwalne. Ja zawsze wychodziłam z zajęć z uśmiechem na ustach i ten stan naprawdę uzależnia (oczywiście w pozytywnym sensie).

Joga uczy pokonywać własne ograniczenia. Pamiętam, jak trafiłam na pierwsze zajęcia 10 lat temu i mimo tego, że byłam bardzo aktywną nastolatką, wiele pozycji mnie przerastało. Teraz te same asany przychodzą mi o wiele łatwiej. Ćwicząc uczymy się, do czego zdolne jest nasze ciało (i zwykle przekonujemy się, że do niesamowitych rzeczy).

JAKIE SĄ NAJWIĘKSZE MITY KRĄŻĄCE WOKÓŁ JOGI?

„Joga jest nudna/to nie są prawdziwe ćwiczenia”. Mówią tak przeważnie osoby, które nie próbowały tej formy ćwiczeń lub zraziły się po zajęciach dla początkujących. Oczywiście nie wszystkie asany są tak samo wymagające, ale do wykonania niektórych potrzeba ogromnej sprawności i świetnie wyćwiczonego ciała (jak te, w których musimy utrzymać cały ciężar ciała na rękach). Poza tym „prawdziwe ćwiczenia” to nie tylko te, po których robi nam się kaloryfer na brzuchu, ale również te, dzięki którym rozwijamy elastyczność i równowagę.

„Trzeba być bardzo rozciągniętym, żeby ćwiczyć jogę”. To tak, jakby powiedzieć, że trzeba być szczupłym i sprawnym, żeby iść na siłownię. Z takim myśleniem nikt nigdy by niczego nie osiągnął. Elastyczność w dużej mierze da się wyćwiczyć (choć niektórzy mają do tego naturalne predyspozycje) i ćwiczymy po to, żeby być lepsi. Czasami trafiając po raz pierwszy na zajęcia jogi możemy się czuć przy innych mniej sprawni, ale pamiętajmy, że każdy przecież kiedyś zaczynał!

„Joga kłóci się z moim wyznaniem”.  To stwierdzenie często słyszy się od osób wyznania katolickiego (które przeważa w naszym kraju). Ja uważam, że wszystko jest tym, czym my to uczynimy. Jeśli traktujemy jogę jako część praktyki religijnej, to się nią stanie, ale jeśli są to dla nas tylko ćwiczenia, to nie staniemy się nagle wyznawcami innej religii. Znam osoby wyznania chrześcijańskiego, które z powodzeniem ćwiczą jogę i w żaden sposób nie kłóci się to z ich wiarą.


JOGA – JAK ZACZĄĆ? KILKA WSKAZÓWEK DLA POCZĄTKUJĄCYCH


Pierwszą kwestią, nad którą zastanawiają się osoby zainteresowane rozpoczęciem praktyki jogi jest to, czy lepiej ćwiczyć ją w domu, czy na zajęciach w studio. Mamy do wyboru wiele możliwości: zorganizowane zajęcia, płyty DVD, lekcje online, a nawet książki. Ja pierwsze kroki stawiałam pod okiem doświadczonego nauczyciela i myślę, że warto się na to zdecydować, szczególnie na początku.

Ważne, żeby ktoś na bieżąco nas poprawiał, inaczej możemy utrwalić złe nawyki. Niektórych asan absolutnie nie powinno uczyć się w domu. Chodzi o wymagające pozycje, np. stanie na głowie. Bez odpowiedniego przygotowania i wiedzy możemy zrobić sobie krzywdę. Ja uczyłam się tego na sali wyłożonej materacami i chyba bałabym się robić to inaczej, zanim zyskałam trochę pewności siebie. Wyjątkiem są proste pozycje dla początkujących – te możemy łatwo opanować samemu w domu. Znajdziecie je np. wpisując na YouTube „yoga for beginners”.

Kiedy opanujemy podstawy, możemy przejść do ćwiczeń w domowym zaciszu (czy w jakimkolwiek innym miejscu, które uznamy za odpowiednie). Warto wiedzieć, że joga jest tak naprawdę praktyką indywidualną, a więc uczymy się jej w grupie, ale ćwiczymy w samotności. Spotkałam się z opinią, że tylko w ten sposób możemy w pełni na niej skorzystać i mogę się pod tym podpisać. Zajęcia grupowe mają świetną atmosferę, ale mnie na przykład trudno jest się na nich skoncentrować na oddechu i wyciszyć. Za dużo się dzieje obok mnie i jestem zbyt pochłonięta doskonaleniem pozycji. Jest to oczywiście ważne, ale bardziej relaksuję się praktykując w samotności.

Wiele osób trafiając na zajęcia martwi się, że za bardzo odstaje od innych, szczególnie w kwestii elastyczności. Tym bardziej trzeba nad tym pracować, ale żeby zobaczyć efekty, trzeba 1) ćwiczyć regularnie 2) uzbroić się w cierpliwość. Tak, jak pisałam, nie każdy ma takie same predyspozycje do rozciągania, ale z czasem można wiele wypracować. Ja jako dziecko bardzo podziwiałam rówieśników, którzy swobodnie robili szpagat (podczas gdy ja robiąc skłon ledwo dotykałam palcami do podłogi). Będąc nastolatką sama byłam świetnie rozciągnięta, a wszystko dzięki regularnej pracy nad tym.

Musimy pamiętać, że nie rozciągniemy się „na raz”. Lepiej poświęcić na to nawet kilka minut dziennie, niż robić to intensywnie raz w tygodniu. Ta druga opcja to prosty przepis na kontuzję. Wiem, bo miałam takich kilka, a skutki jednej odczuwam do dzisiaj, przez co wrócenie do dawnej elastyczności zajmuje mi już trzeci miesiąc. Zasada jest prosta: przy rozciąganiu mamy czuć dyskomfort, ale nie ból.

Wybierając się po raz pierwszy na zajęcia zastanawiamy się, co powinniśmy ze sobą zabrać. Podstawą jest wygodny strój. Nie powinien krępować ruchów, ważne jest też, żeby był zrobiony z odpowiedniego materiału, czyli takiego, który nas nie „gryzie” i w którym zbytnio się nie pocimy. Ja najczęściej wybieram sportowe legginsy i biustonosz, bo w takim stroju jest mi najwygodniej, ale niektórzy preferują luźniejsze ubrania.

Kolejnym niezbędnikiem jest mata. Wiele szkół jogi je zapewnia, ale ja zawsze wolałam mieć swoją (głównie z powodów higienicznych). Jeśli zdecydujecie się na zakup własnej maty, nie radzę inwestować w te z najwyższej półki, bo na początku nie wiadomo, czy joga zostanie z nami na dłużej. Ja przez 10 lat ćwiczyłam na macie z supermarketu. Ostatnio widziałam podobne za ok. 30zł. Ważne tylko, żeby nie była to piankowa karimata (taka do spania) – nie zda ona egzaminu. Często można trafić na niedrogie maty z przeznaczeniem do jogi – są grubsze i cięższe. Ja dopiero niedawno wreszcie kupiłam nową matę. Zdecydowałam się na markę Manduka i jestem zachwycona (dorwałam ją w promocji na Zalando).

Mam nadzieję, że tym postem zachęciłam Was do spróbowania jogi. A może już ćwiczycie? Chętnie posłucham o Waszych doświadczeniach.

You Might Also Like

1 Comment

  • Reply
    lamai
    30 października 2017 at 11:36 am

    Fajny post..

  • Leave a Reply