Jak być bardziej pozytywnym?

blue-water

Na pewno znacie przynajmniej jedną osobę, która jest prawie zawsze uśmiechnięta i pozytywnie nastawiona. Kogoś, od kogo zawsze bije dobra energia. Kiedyś uważałam, że niektórzy ludzie po prostu tacy są, że ich optymizm i radość życia są czymś wrodzonym. Wiele razy myślałam, że chciałabym mieć te cechy, ale nie przychodziło mi do głowy, że można je w sobie wyrobić.

Teraz wiem, że pozytywna energia i nasze nastawienie do świata i ludzi zależą w 100% od nas. Czynniki takie jak wychowanie czy trudne życiowe doświadczenia oczywiście mają na nas wpływ, ale ostatecznie to my dokonujemy wyboru, jacy chcemy być. Wiem coś o tym, bo za mną najcięższy rok w moim życiu, który choć mocno dał mi w kość, to paradoksalnie właśnie pozwolił mi stać się bardziej pozytywną osobą.

Dużo osób mnie pytało, jak to w ogóle możliwe. Nie oszukujmy się, nie jest trudno tryskać dobrą energią, kiedy wszystko układa się po naszej myśli. Wyzwaniem jest zachowanie optymizmu, poczucia humoru i pogody ducha w bardzo trudnym okresie, ale to właśnie wtedy najbardziej tego potrzebujemy. Dzięki pracy nad sobą i swoim nastawieniem można nie tylko samemu przetrwać trudne momenty, ale również wesprzeć w tym innych.

Dzisiaj przedstawiam Wam moje niezawodne sposoby na to, jak być bardziej pozytywnym.

OGRANICZ OGLĄDANIE I CZYTANIE NEWSÓW

Niektórzy ludzie nie wyobrażają sobie rozpoczęcia dnia bez włączenia telewizora albo przejrzenia popularnych portali z wiadomościami. Wszytko to pod pretekstem bycia dobrze poinformowanym, ale czy na pewno tak to działa? Czy oglądając polityczne przepychanki albo czytając, że na drodze krajowej nr 2 zginęło 10 osób, naprawdę wnosimy do swojego życia wartościowe informacje?

Studiowałam dziennikarstwo i głównym powodem, dla którego nigdy nie chciałam iść ścieżką typową dla tego zawodu (czyli praca w telewizji, gazetach, agencjach prasowych) jest to, że od samego przeglądania newsów i polityki zawsze robiło mi się niedobrze. Od ponad pięciu lat nie mam w domu telewizora i nie czytam wiadomości, a – uwaga – żyję i nic ważnego nigdy mnie nie ominęło. Przepływ informacji jest teraz szybszy niż kiedykolwiek i naprawdę istotnych spraw po prostu nie da się przegapić. Nie widzę potrzeby, żeby zapełniać swoją głowę masą negatywnych wiadomości (a przecież takie dominują w mediach).

Jeśli masz wątpliwości, zawsze zapytaj siebie: czy ta informacja wnosi coś do mojego życia? Czy czytanie/oglądanie tego jest warte mojego czasu? Zwykle okaże się, że niekoniecznie. Zaoszczędzone w ten sposób godziny można przeznaczyć na rzeczy, które naprawdę przyczyniają się do poprawy jakości naszego życia.

SPĘDZAJ MNIEJ CZASU W MEDIACH SPOŁECZNOŚCIOWYCH

Media społecznościowe od kilku lat stanowią nieodłączną część naszej codzienności. Pozwalają nam utrzymywać kontakt ze znajomymi (zwłaszcza dalszymi) i dostarczają rozrywki. Dla wielu osób Facebook czy Instagram są również narzędziem pracy, więc całkowita z nich rezygnacja byłaby trudna.

Jest jednak granica pomiędzy sprawdzaniem swoich kanałów społecznościowych od czasu do czasu, a spędzaniem na nich połowy dnia. To drugie ma wiele negatywnych następstw, głównie dla naszego zdrowia psychicznego. Czy wiecie, że badacze doszli do wniosku, że w obecnym dziesięcioleciu więcej młodych osób niż kiedykolwiek wcześniej cierpi na depresję, właśnie za sprawą mediów społecznościowych? Dzieje się tak przez porównywanie się z innymi, które jest zabójcze dla naszej samooceny. Nie wspominając o masie straconego czasu, przez co mamy potem wyrzuty sumienia.

Sama często korzystam z mediów społecznościowych i uważam, że mogą być świetnym źródłem inspiracji. Ale wiem jakim wyzwaniem jest używanie ich tak, żeby nam służyły, a nie zawładnęły naszym życiem. Dobrym pomysłem jest określenie dziennego limitu czasu (np. pół godziny). Istnieją różne wtyczki do przeglądarek oraz aplikacje, które mogą nam to zadanie ułatwić, blokując określone strony po upływie ustalonego czasu. Ja staram się sprawdzać kanały społecznościowe w tzw. „pustym czasie”, czyli jadąc metrem albo stojąc w kolejce w sklepie, a w domu ograniczam to do minimum.

ZWRÓĆ UWAGĘ NA LUDZI, KTÓRYMI SIĘ OTACZASZ

Na pewno słyszeliście powiedzenie, że jesteśmy średnią z pięciu osób, z którymi spędzamy najwięcej czasu. Jest w tym dużo prawdy. To, kim się otaczamy ma ogromny wpływ na to, jacy jesteśmy. Czy chcemy to przyznać, czy nie – podświadomie przejmujemy wiele przekonań czy zachowań od innych.

Znacie pewnie ludzi, którzy zawsze znajdą powód, żeby na coś ponarzekać. Całe życie mają pod górkę i bardzo lubią o tym opowiadać. Nie proszą cię o radę, bo wcale nie chcą rozwiązać swoich problemów. Chcą tylko, żeby im przyznać, że mają ciężko. Co ciekawe, zauważyłam, że prawie nigdy nie są to osoby z naprawdę poważnymi problemami. Mają po prostu bardzo negatywne nastawienie do świata i do innych. Dla mnie ten typ ludzi jest jednym z najbardziej toksycznych i zabierających energię, dlatego staram się za wszelką cenę ich unikać. Nie mówię tu oczywiście o przyjaciołach w potrzebie, tylko o osobach, które zawsze mają źle i na wszystko narzekają.

Warto się zastanowić, z kim lubimy spędzać czas i w czyim towarzystwie czujemy się dobrze. Z tymi ludźmi warto podtrzymywać kontakt, bo ich dobra energia będzie miała przełożenie również na nasze życie. Oczywiście działa to w obie strony – jeśli sami jesteśmy negatywni i dołujący, to trudno się spodziewać, że ktoś uśmiechnięty i optymistyczny będzie chciał się z nami zadawać.

ZNAJDŹ CODZIENNIE TROCHĘ CZASU TYLKO DLA SIEBIE

Łatwo jest wpaść w wir zadań i codziennych obowiązków, zapominając przy tym o poświęcaniu czasu na rzeczy, które są dla nas ważne i które naprawdę lubimy. Życie wydaje się wtedy jedynie niekończącą się listą spraw do załatwienia. Trudno jest być w takiej sytuacji szczęśliwym, zwłaszcza, jeśli trwa to dłuższy czas.

Dlatego tak ważne jest, żeby w natłoku codziennych spraw znaleźć chwilę tylko dla siebie. To może być 15 minut z dobrą książką, mini rytuał spa we własnej łazience czy krótka sesja jogi z YouTube. Cokolwiek, co sprawi, że poczujemy się dobrze. Dla mnie ten szczególny czas przypada rano (ćwiczenia) i tuż przed zaśnięciem (czytanie). Nazywam to odbudowywaniem swojej energii, bo dzięki temu mam siłę mierzyć się z różnymi wyzwaniami.

POSTAW SWOJE ZDROWIE NA PIERWSZYM MIEJSCU

Nie jest tajemnicą, że nasze zdrowie ma ogromny wpływ na naszą formę psychiczną. Nieodpowiednie odżywianie, brak ruchu i niedobór snu przekładają się na gorszy nastrój i negatywnie wpływają na jakość naszego życia. Zaniedbany pod względem fizycznym organizm jest bardziej podatny na wszelkie choroby, a trudno jest być pozytywnym, kiedy nękają nas różne dolegliwości. Każdy zna przecież powiedzenie „w zdrowym ciele, zdrowy duch”…

Z tego powodu drogę do dobrego samopoczucia i energii najlepiej zacząć od zadbania o ogólną kondycję naszego organizmu. Dobrej jakości, bogate w składniki odżywcze jedzenie, codzienna dawka aktywności fizycznej (nawet krótki spacer), odpowiednia ilość snu, znalezienie sposobu na zredukowanie stresu – te rzeczy sprawią, że automatycznie będziemy mieć więcej pozytywnej energii.

NAUCZ SIĘ BYĆ TU I TERAZ

Są dwie rzeczy, które skutecznie pozbawiają nas radości życia i sprawiają, że stajemy się negatywnymi ludźmi. Pierwsza to życie przeszłością – rozpamiętywanie przykrych sytuacji i niepowodzeń. Druga to zamartwianie się o przyszłość i kreowanie różnych czarnych scenariuszy. Takie myślenie w żaden sposób nam nie służy, a bardzo obniża nasz nastrój i poziom zadowolenia.

Na przeszłość nie mamy już wpływu – można wyciągnąć wnioski z niektórych sytuacji, ale to wszystko. Rozmyślanie o tym, co już było i wyrzucanie sobie popełnionych błędów do niczego nie prowadzi. Przyszłość jeszcze nie nadeszła i o ile dobrze jest mieć cele i plany, to nadmierne rozmyślanie na ten temat również nie ma sensu, bo życie z natury jest nieprzewidywalne.

Moment, który naprawdę się liczy, jest tu i teraz. Dlatego trzeba nauczyć się żyć chwilą obecną. Bardzo pomocne są w tym techniki mindfulness, zwłaszcza medytacja.

DZIEL SIĘ DOBRĄ ENERGIĄ Z INNYMI

Nie ma lepszego uczucia na świecie, niż sprawienie radości drugiej osobie. Najbardziej pozytywni i szczęśliwi ludzie, jakich znam, robią dużo dla innych. Może to być za sprawą pracy, działalności charytatywnej lub zwykłej, bezinteresownej pomocy. Czasem wystarczy dobre słowo albo szczery komplement, żeby poprawić komuś nastrój na cały dzień.

Wierzę w karmę, ale zwykle nie muszę na nią czekać, żeby utwierdzić się w tym, że warto być życzliwym i pomocnym w stosunku do innych ludzi. Sam fakt, że ktoś się dzięki mnie uśmiechnie daje mi mnóstwo pozytywnej energii, która towarzyszy mi później przez długi czas.

DOCENIAJ WSZYSTKO, NIE OCZEKUJ NICZEGO

Dużo się ostatnio mówi o wdzięczności. Żyjemy w czasach, kiedy mamy więcej dóbr materialnych i możliwości, niż ludzie mieli jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Oczywiście mówię o krajach rozwiniętych, bo wystarczy pojechać w biedne rejony świata, żeby szybko zorientować się, jakimi jesteśmy szczęściarzami. Wiele rzeczy uznajemy za oczywiste – szczególnie te najważniejsze, czyli zdrowie, bliskich nam ludzi, dach nad głową. Jak pokazuje wiele historii, wszystko jest o wiele bardziej ulotne, niż nam się wydaje.

Nie ma lepszego sposobu na natychmiastowe poczucie szczęścia niż docenianie wszystkiego, co posiadamy. Kiedy odczuwamy wdzięczność za to, co już mamy, stajemy się bardziej uśmiechnięci, pozytywni i otwarci na wiele możliwości, które łatwo jest przegapić, narzekając na wszystko. Lubię spisywać rzeczy, za które jestem wdzięczna – zaczynam je wtedy zauważać i stają się bardziej namacalne.

Niektórzy mają większy problem z drugą częścią – „nie oczekuj niczego”. Bo przecież uczy się nas, że w życiu trzeba umieć sięgać po swoje, że dobrze jest mieć wymagania. Oczywiście, warto mieć cele i kierunek, którym chcemy podążać, ale myślenie, że mamy nad wszystkim kontrolę jest bardzo zgubne. Wielu rzeczy nie da się przewidzieć ani zaplanować, a życie potrafi pisać naprawdę zaskakujące scenariusze. Lepiej to zaakceptować i nauczyć się być elastycznym. Nie skupiać się na tym, jak powinno być. Robić to, co możemy i na co mamy wpływ, ale nie oczekiwać, że świat się do nas dopasuje. Takie podejście zapewnia o wiele większy spokój ducha.

Mam nadzieję, że ten post okaże się przydatny. Macie własne pomysły i sposoby na to, jak być bardziej pozytywnym i mieć więcej dobrej energii? Chętnie się o nich dowiem.

Mogą Ci się też spodobać

1 Komentarz

  • Odpowiedz
    andrew
    5 lutego 2018 at 10:44 pm

    mrożonki + 3 zdrowe śniadania z jajkami

  • Zostaw komentarz